W zasadzie ciężko powiedzieć jaki jest konkretnie zarzut. Czy chodzi o podatność i pozwalające przejąć kontrolę nad maszyną, czy może o głupotę użytkownika, który przez mobilną aplikację wgrywa nagrania z lotu i dane na jego temat na publiczną chmurę DJI (jest taki portal, gdzie publikuje się “materiały z drona”, ale nie trzeba z niego korzystać). W maju pojawił się taki artykuł na temat “zbierania danych” przez drony DJI.

Przeczytaj także: